środa, 18 listopada 2009

Wielkooka Lena

Dziś wraz z Mamą Tatą i Dziadkiem pojechaliśmy do szpitala żeby sprawdzić czy dobrze widzę... Co to
w ogóle za pomysł, wystarczyło zapytać, to bym powiedziała... no ale cóż nieważne. Wyczekaliśmy się na Panią doktor ponad godzinę tylko po to, żeby mi zobaczyła przez  jakieś coś do oka i powiedziała, że jest ok
i że nie ma czasu nic zapisywać w mojej książeczce zdrowia... no jakby się nie spóźniła to by miała czas...jakieś coś mi do oczek kropili i świat był taki dziiiiwny :] dzień zakończyłam w moim prywatnym SPA.
Posted by Picasa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz